mój status status:
Zalogowany jako:

[1] serwer

27 listopada 2004 @ 20:00:27

Wkrótce, jak wszystko dobrze pójdzie, założe własny serwer jabbera. W przyszłym tygodniu planuję zarejestrować domenę. Tu się zaczyna problem. Nie mam zbyt wielu pomysłów na nazwę, a z tych które wymyśliłem nie potrafię wybrać...

- nibylandia.pl
- neverland.pl
- nvl.pl
- zuberek.pl

[1683] np: The Cure - Just Like Heaven

[1] poldolot

25 listopada 2004 @ 20:45:51

Pojechałem dzisiaj Moyą Bestyą (TM) na politechnikę. Wsiadłem do niej po raz pierwszy od kiedy zaczęło padać. To było niesamowite przeżycie. Jednak masa robi swoje. Dosłownie rzucało mną na zakrętach. Średnio jechałem zabójczą prędkością 30 km/h... :| Po zajęciach ktoś zaproponował zabawy na parkingu. ;) To było świetne. Parking jest bardzo duży, a że akurat było coś koło 17, było na nim prawie pusto. Moya Bestya (TM) robiła piruety, tańczyła na lodzie. Nigdy jej o to nie podejrzewałem, ale muszę przyznać, że ma dziewczyna(?) talent (z uwagi na moją wrodzoną skromność, nie wspomnę nic na temat kierowcy ;) ). Po kilkunastu minutach dołączyły się dwa inne samochody. Chyba zaczęliśmy nową modę... :)
Następnym razem zrobię zdjęcia :D ...

[1685] np: Hoobastank - Crawling in the Dark
[3 Żubry uwolnione]

[0] Żuberki cztery...

25 listopada 2004 @ 18:14:50

Tak właśnie wyglądają moje przygotowania do jutrzejszego kolokwium z logiki. Eeee tam. Będzie dobrze ;) Zdmuchnąłem kurz z mojej dyskografii Iron Maiden i siadam zaraz do zadanek. Czeka mnie ciekawy i przyjemny wieczór. :) (Lubię sobie czasami wmawiać takie bzdury... :P )

...And to return and live again
Reincarnate, play the game...


[1685] np: Iron Maiden - Infinite dreams

[1] bródka

25 listopada 2004 @ 00:11:52

Cholera, czemu ten zarost tak szybko rośnie? Człowiek z rana ma gładziutką twarz, a wieczorem może już nią deski szlifować. Nie kupiłem nowej maszynki i się odrobinkę pociąłem. Któregoś pięknego dnia kupię sobie brzytwę i... Nieważne. Podjąłem też decyzję - zaczynam hodować bródkę. Może być śmiesznie... ;)

[1685] np: Silverchair - The Greatest View

[0] palm

23 listopada 2004 @ 21:54:33

W sierpniu zanabyłem sobie palmtopa (Zire 72). Posiedziałem nad nim przez jakiś miesiąc, dokupiłem kartę SD i odłożyłem go do szufaldy. Dzisiaj w czasie robienia porządków natknąłem się na niego. Delikatnie wytarłem z niego kurz i podłączyłem coby sie naładował. Bawię się nim już od rana: robię zdjęcia, wgrywam nowe aplikacje, konfiguruję. Wszystko to jednak na komputerze siostry, na którym jest winzgroza. Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat użytkowania mojego palma pod linuxem... Bieda panie... Co tu począć? :(

[1687] np: Drowning Pool - I Don't Care About Anyone

[1] zima

22 listopada 2004 @ 21:13:35

Pada śnieg i wieje wiatr. Widoczność jest prawie zerowa. Człowiek po przejściu 200 metrów przypomina już śniegowego potwora, a jazda na letnich oponach jest fantastyczna (zakręty na ręcznym). Uwielbiam to! ;D

Na dworze mróz, a ja zaraz zdechnę w tym pokoju. Jak się wyłącza te ... kaloryfery??? :|

[1688] np: Staind - Outside

[1] Psi

22 listopada 2004 @ 16:25:49

Tak wygląda moje nowe Psi, a wygląda chyba całkiem przyzwoicie... ;)
(link działa, kiedy mam włączony komputer)

[1688] np: Farben Lehre - Przemiany

[1] modyfikacje

22 listopada 2004 @ 02:13:31

Dzisiejszy dzień upłynął pod hasłem: "zabawy w kodzie źródłowym". Od rana grzebałem się w Psi, dzięki czemu widzę już opisy kontaktów niedostępnych/niewidocznych i wyświetlają się one w rosterze. Wgrałem też kilka nowych zestawów ikon, stając się tym samym posiadaczem najpiękniejszej wersji Psi... ;) Bawiłem się również odrobinę szablonem. Poprawiłem style nawet pod Konqueror'a (o IE nie wspominając), wstawiłem poziomy, dodałem kilka nowych emotikonek. Wygląda chyba nieźle. Jak coś się jednak nie podoba - krzyczeć... ;)

[1688] np: Enya - Smaointe

[1] ufff

19 listopada 2004 @ 15:10:16

No i po kolokwium z analizy. Okazało się, że pogłoski na temat stopnia trudności zadań były prawdziwe. To co dziś dostaliśmy miało się do tego co było na ćwiczeniach jak gwałt w samochodzie do samogwałtu w chodzie. :| Jakoś jednak poszło... :) Czeka mnie dzisiaj jeszcze angielski, spotkanie z Moniką i urodziny kumpla. Teraz muszę jakimś magicznym sposobem skombinować kasę na prezent.

Od pewnego czasu czuję dziwne kłócie / ból w okolicach lewego płuca. Bardzo mi się to nie podoba. Będzie trzeba się kiedyś przejść do weterynarza...

[1691] np: Pidżama Porno - Chłopcy z Huty

[0] piwko

17 listopada 2004 @ 20:57:51

Pewien stary druid przyniósł na miejsce spotkań kilka przedmiotów. Swą naukę zaczął od tego, że gliniany sagan wypełnił po brzegi dużymi kamieniami. Potem zapytał swych uczniów, czy ich zdaniem sagan jest pełny, a oni potwierdzili.
Wtedy stary druid wziął garść żwiru, wsypał do sagana i lekko potrzasnął. Żwir oczywiście zajął wolna przestrzeń miedzy kamieniami. Stary druid ponownie zapytał uczniów, czy sagan jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli.
Stary druid wziął garść piasku i wsypał go potrząsając saganem. Piasek wypełnił pozostałą wolną przestrzeń.
Wtedy stary druid rzekł:
Chciałbym, żebyście wiedzieli, że ten sagan jest jak wasze życie.
Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: wasza rodzina, wasze dzieci, wasze zdrowie. Gdyby nie było niczego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione..
Żwir - to inne mniej ważne rzeczy: wasza chata, wasze obejście, wasza trzoda...
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym waszą ciężką pracę...
Jeżeli najpierw wypełnicie sagan piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu... Jeśli poświęcicie całą waszą energię, na rzeczy drobne (pracę) nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego...Dbajcie o rzeczy istotne! Zostanie wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę etc. Zauważajcie przede wszystkim duże kamienie.One są tym, co się naprawdę liczy. Reszta, to piasek...
Gdy stary druid skończył mówić i siadł w cieniu dębu, a wszyscy się rozeszli, jeden z uczniów wziósł sagan, wypełniony po brzegi kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet starzec zgodził się, że sagan jest pełny. Wtedy uczeń, bez problemu wlał do niego swój bukłak piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni...

Morał? Nieważne jak bardzo jest wypełnione wasze życie, zawsze jest jeszcze miejsce na piwko...

Święte słowa, idę po Żuberka... (od godziny szukałem już pretekstu) ;)

[1693] np: Nightwish - Bless the Child

[0] w mor... twarz jeża

16 listopada 2004 @ 17:38:05

Właśnie odezwał się kolega. Oglądał dziś wyniki kolokwium z fizyki i stwierdził, że chyba zaliczyłem. Jak ja tego nie cierpię. Chyba?? Chyba?? To tak czy nie? Byłem już nastawiony na poprawkę (pierwsze zadanie w plecy - za 2,0 pkt.; w drugim w jednym podpunkcie na dwa podany zły wynik - zadanie za 1,5 pkt, ale obliczenia były dobre; trzecie całe dobrze - za 1,5 pkt; dochodzi do tego fakt nie podania słowa odpowiedź w żadnym, za które dostaje się 0,2 pkt - tak, niestety to nie żart, dowiedziałem się o tym dzisiaj). Żeby zaliczyć trzeba mieć dobrze całe 2 zadania, czyli minimalnie 3,0 pkt, a ja tu kurde tego za żadne skarby nie widzę (max - 2,5 pkt)... Więc co jest? Jakiś żart? Teraz się cholera będę stresował cały wieczór, zamiast się uczyć do koła z analizy. Ekstra! Idę do sklepu po Żuberka. Co za [wstaw swoje ulubione przekleństwo w formie przymiotnika] dzień! X_X

[1694] np: Sting - When The Angels Fall

[0] Hrrrrr...

16 listopada 2004 @ 16:39:18

Motto mojego dzisiejszego dnia... a może i całego życia. Niech ktoś da mi jakiś powód by cokolwiek robić. Nic mi się nie chce. Zgubiłem swoją drogę, cel i siebie... Ehhhhh... :(

[rot!=13]s@ 5FAJ K EJ> HDKJDE<:> : K 42łJ> EJ> A@A:6C5@=@?J> żJ4:6>PPP[/rot]

[1694] np: Sting - Sister Moon

[0] Dlaczego tak się czuję? :(

16 listopada 2004 @ 14:35:48

Znój tworzy dzień
Krzyczę ponad śmiechem
Samotność woła mnie
Na walkę z cieniem
Kwiat to jest i cierń
Noc wybuchnie snem
Ujrzę niebo tam gdzie szara ziemia
Nie mogę znaleźć słów
By wyrazić ból
Wybacz ojcze mój
Znów gubię drogę
Miłość kusi śmierć
Tak jak wolność śmiech
Samotność woła mnie
To nadziei kres
Polem, górą, mgłą
Biegnę póki sił
Tam gdzie dzień i noc
Gdzie sny

Oto jest ten ból
On nie daje wstać
Oto jest ten śmiech
On pozwala wierzyć
Oto jest ten lęk
On zabiera sny
Oto jest nasz los
On nam daje życie

[1694] np: Ankh - Chleb i krew

[1] Pewna historia... ;)

15 listopada 2004 @ 22:44:21

Jeżeli jesteś osobą przesadnie religijną lub taką która obraża się za byle co, to odradzam. :) Długi tekst...



[1695] np: Iron Maiden - The Trooper

[0] :)

15 listopada 2004 @ 22:08:20

Kilka zasad dotyczących korzystania z forów dyskusyjnych... :D

[1695] np: Pink Floyd - A Pillow of Winds

[0] zakupy

13 listopada 2004 @ 21:46:14

Obudziłem się koło 13. Temperatura już prawie normalna (37,6). Upichciłem sobie śniadanie - kubek mleka z miodem i 2 apapy. Chwilowo inne pożywienie nie przechodzi mi przez gardło. Ubrałem się, zrobiłem porządek na biurku (przez co za tydzień będę sprzątał podłogę) i naskrobałem kilka zadanek. Przejrzałem też szafę i doszedłem do wniosku, że pora kupić coś na zimę. Pomimo temperatury, nie zważając na warunki atmoferyczne, wybrał się dzielny wilczek na zakupy, wynikiem czego stał się dumnym posiadaczem jednej pary spodni, jednej kurtki, jednej czapki, jednego kompletu strun (Earthwood acoustic guitar strings / extra light) i jednej butelki rumu, coby herbatę móc zakropić. ;) W końcu mogę znowu pograć! :D

[1697] np (gitara): Extreme - More then words

[0] spotkanie

13 listopada 2004 @ 00:19:39

Spotkanie z przyjaciółmi było przyjemne. :) Pominę jednak fakt, że toasty wznosiłem herbatą... :| Źle się czuję, boli mnie wszystko, ale jestem szczęśliwy. Najwcześniej spotkamy się 20 grudnia, w moje urodziny. Wynajmę chyba Tawernę... :D Będzie to akurat po powrocie kumpla z Anglii. Coś czuję, że 19-21 to będą dni wycięte z kalendarza. Po spotkaniu wpadłem jeszcze na imprezę. Też było nieźle, chociaż leciało samo dicho :P Pogadałem trochę i wróciłem. Teraz trzeba coś zrobić, żeby być jutro w miarę na chodzie. Jak na razie widzę to dość marnie...

[1697] np: Farben Lehre - Choroba polska

[0] hmmm...

12 listopada 2004 @ 15:51:59

W dniu przedwczorajszym studenci mojej politechniki za mocno zabalowali. Obsiusiali pomnik Józefa Piłsudskiego (zwany również Dziadkiem Parkingowym). Więcej... Na dniach zbierze się komisja, która zadecyduje czy mają zostać wyrzuceni z uczelni, czy udupią ich na pierwszej sesji...

[1698] np: Farben Lehre - Miasto

[0] choroba...

12 listopada 2004 @ 15:29:46

Ja wiedziałem, że tak będzie. Zapowiadało się od dłuższego czasu. Dziś z rana dogoniło mnie choróbsko. Czuję się jakbym połknął piłkę koszykową. Wszystko mnie boli, mam katar, głos jak po dobrym koncercie i temperaturę nie byle jaką (39,6 st. C). Właśnie wróciłem z politechniki, która nie zorganizowała godzin rektorskich. Jestem zaraz umówiony z Moniką, później ze znajomymi do Tawerny i na koniec do kumpla na imprezę. Ledwie widzę na oczy, ale pojadę chyba samochodem. Nie mam siły dziś pić i będę miał chociaż wymówkę. Przełożyłbym z chęcią wszystkie spotkania, ale już chyba za późno. Wszyscy mi ostatnio zarzucają, że o siebie nie dbam. Ubieram się za lekko, chodzę smutny, itp. itd. Nie widzę już chyba powodu, żeby być szczęśliwym. Nie mam po co o siebie dbać. Nie mam ochoty na nic...

[1698] np: Farben Lehre - Rozkołysanka

[0] remember #2

11 listopada 2004 @ 11:33:32

PS1="[\[\e[36m\]\u\[\e[m\]@\[\e[36m\]\h\[\e[m\]]-[\[\e[37m\]\w\[\e[m\]]\[\e[32m\]\\$\[\e[m\] "

Zawsze zapominam to gdzieś zapisać i po każdym formacie muszę to robić od nowa. Dopiero teraz mój slackware-current jest w pełni skonfigurowany... ;)

[1699] np: The Cure - Homesick

[0] Nuda

10 listopada 2004 @ 21:11:53

Siedzę w domu sam i nie mam co robić. Siostra na połowinkach z chłopakiem wyższym od niej chyba o połowę, a rodzice u znajomych (do późna). Cisza... Nie słychać krzyków, kłótni. Refleksyjny nastrój zakłóca jedynie dźwięk syreny policyjnej pod klatką. Osiedlowe dresiwo znowu kogoś pobiło/okradło/etc. Nie ma więc nawet jak wyjść po browara... Chyba wezmę się za programowanie (odrobię PP), poćwiczę, wezmę prysznic, poczytam "Wytwory rzeczywistości" Ian'a Stewarta i pójdę spać. Nudaaaaa :|

[1700] np: Dezerter - Ile procent duszy?

[0] wrrr...

10 listopada 2004 @ 19:57:18

Struna poszła się... sobie. No to po graniu na dzisiaj. Ehhh... :(

[1700] np: Nypan/Klingen sextet - Question

[0] Kolokwium

10 listopada 2004 @ 17:48:12

I po pierwszym kolokwium... X_X Zobaczymy co będzie. Zadania nie były zbyt trudne, ale ponadziewane haczykami. Wyniki powychodziły bardzo dziwne, ale podobno to u tego profesora normalne... A teraz pora się odstresować - gitara, wino i "cudowne sam na sam".

[1700] np (gitara): Eric Clapton - Promises

[0] Demoniszcze! :)

08 listopada 2004 @ 22:15:36

Właśnie się dowiedziałem. Dzisiaj o 22:55 na TV4 - Pi :) Dawno już tego nie widziałem. Nie mogę się doczekać. Jest to jeden z niewielu filmów, które zmusiły mnie do myślenia. Z nauki fizyki chyba nici. ;D Przynajmniej do 01:00...

[1702]

[0] Mniam, mniam

07 listopada 2004 @ 21:13:45

2 Żuberki + łyżeczka miodu + łyżka cukru + szczypta cynamonu + goździki + imbir + skórka pomarańczy. Oto mój odpowiednik babcinego rosołku. ;) Czuję się już znacznie lepiej. Nie wiem, czy to zasługa grzańca, czy nawału pracy jaki dziś miałem. Teraz zostało jeszcze napisać program na PP (najdłuższy podciąg niemalejący w Pascalu) i w końcu się wyspać. :) Chyba... Od tygodnia codziennie budzę się o trzeciej nad ranem. Nie wiem, co się ze mną dzieje...

[1703] np: The Clash - Stay or go

[0] Auuuuu!

07 listopada 2004 @ 10:29:43

Wstałem właśnie z ogromnym bólem gardła i czuję drapanie w płucach. Fajnie... Niestety nie mam czasu na chorowanie. Jutro mam trening, a w środę pierwsze kolokwium. Muszę dziś pojechać w kilka miejsc, więc lekarstwo będę mógł zażyć dopiero wieczorem. Otworzę moją magiczną szafeczkę z przyprawami i przyrządzę sobie grzańca... :) a na razie jakieś tabletki...

[1703] np: Nypan/Klingen sextet - Lullabye

[0] Deszczu strugi

06 listopada 2004 @ 11:01:11

Wczoraj padało prawie cały dzień. Niebo było ciemne, szare. Lubię takie dni. Lubię wyjść w tym czasie z domu i pochodzić w strugach deszczu. Patrzeć jak ludzie biegają, szukając schronienia przed wodą, jak ulice i parki pustoszeją. Nie używam parasola. Lubię czuć krople spływające po mojej twarzy. Zafundowałem sobie wczoraj taki dwugodzinny spacer. Wróciłem do domu cały przemoknięty, wypiłem gorącą zieloną Herr-bat-ké ;) i poszedłem spać. Dzisiaj czeka mnie nauka fizyki do pierwszego kolokwium (środa).

[1704] np: HappySad - Miłość

[0] Opowiadania

03 listopada 2004 @ 23:12:00

Ostatnio znalazłem poniższe opowiadania, a że bardzo do gustu mi przypadły na ciąg ich dalszy czekać mi przyjdzie... ;)

¤ Wielki Bestiariusz Praktyczny: Wampir
¤ Wielki Bestiariusz Praktyczny: Troll

[1707]

[0] Zmiana JID

03 listopada 2004 @ 16:49:47

Od wczoraj rano, nie mogę się dobić do swojego konta na jabber.org. Z dniem dzisiejszym zmieniam więc swojego JID'a. (na wilczek@chrome.pl ) Teraz zostało jeszcze:
¤ powiadomić wszystkich znajomych
¤ wysłać pomoc materialną dla serwera
¤ zrobić schemat na WDI
¤ poćwiczyć
¤ i wypić Żuberka... ;)

[0] jabber.org

02 listopada 2004 @ 14:44:00

Co 5 minut tracę połączenie. To już nie pierwszy raz, powtarza się to od kilku dni. Co się dzieje? :(

wilku@jabber.org: Błąd serwera
Wystąpił błąd podczas komunikacji z serwerem Jabbera.
Szczegóły: Błąd uwierzytelniania: Niedostępny odpowiedni mechanizm dla wybranych ustawień zabezpieczeń

Powered by Jogger. Copyright (c) 2002-2003 Justin Mecham oraz JabberPL Group.
Wszystkie prawa zastrzezone. Legalność; Informacje
Copyright © 2005-2007 wilku