
status:
Zalogowany jako:
[1] bilard
28 grudnia 2004 @ 23:39:35
Dzień był udany (prawie). Byłem ze znajomymi na bilardzie. Wszystkie partie 1 na 1 wygrałem (w sumie chyba 8) :) . Podobno mam więcej szczęścia niż... umiejętności. ;) Trochę poprawiło mi to humor. Parami przegraliśmy dwie (na 5). Może chce ktoś spróbować szczęścia? ;)
[1652] np: Placebo - Twenty Years
[1] śłodkie maleństwo
24 grudnia 2004 @ 21:37:02
Mam możliwość otrzymania tego cuda natury. Jest takie śłodkie... Muszę tylko przekonać rodziców... że czegokolwiek nie powiedzą i nie zrobią, to maleństwo i tak u nas zamieszka... ;)

[1656] np: Kiss - Shandi
[1] marzyłem o tym
24 grudnia 2004 @ 19:43:02
Słodycze, żeby urosła mi dupa, kalendarz (żeby liczyć przyrost masy?) i perfumy, żeby ode mnie nie śmierdziało. Ktoś czyta w moich myślach...
[1656] np: Kiss - Anything For My Baby
[1] Na Święta
24 grudnia 2004 @ 13:18:54
Niech Święta Bożego Narodzenia przyniosą Wam dużo spokoju i radości, a Meako... Mikołaj będzie bardzo hojny. :) Życzę, by Wasza miłość do rzeczy martwych, dzisiejszej nocy, zaowocowała długotrwałymi związkami. (
Wampirek,
Lilianna) ;) Wszystkiego najlepszego!
[1656] np: Pink Floyd - San Tropez
[1] brakowało mi tego
24 grudnia 2004 @ 10:58:38
Na spotkaniu pojawiła się większość zaproszonych osób (około 20). Było wspaniale. Nie udało mi się z każdym porozmawiać, ale byćmoże jeszcze będę miał okazję. Na wtorek planujemy wypad na bilard. Tak bardzo mi tego brakowało!!! :)
[1656] np: RHCP - Under the Bridge
[1] zimowe spotkanie
21 grudnia 2004 @ 23:17:44
Znajomi wracają 23-ego. Dawno się już nie widzieliśmy. Ciekawi mnie czy się zmienili, co u nich słychać, jak im idą studia... Trzeba będzie wybrać się do Tawerny. (mam wrażenie, że Wigilia będzie w tym roku ciężkim przeżyciem... ;) ) <wazelina>Jeszcze tylko 2 dni i zobaczę w końcu grupkę najmilszych, naśmieszniejszych i najfajniejszych ludzi w tym smutnym jak..., smutnym mieście.</wazelina> Strasznie się za nimi stęskniłem...
[1659] np: Staind - Epiphany
[1] 19
20 grudnia 2004 @ 23:29:44
Minął kolejny rok mojej egzystencji. Zwyczajnie, po prostu...
[1660] np: Bruce Dickinson - Change Of Heart
[1] Żuberkowe przemyślenia
16 grudnia 2004 @ 22:33:45
zawsze ważniejsze jest to niewypowiedziane
to co tli się w sercu, co na duszy leży
dokąd myśli biegną niepoukładane
dopóki umysł głupca w miłość wierzy
Oczy się już kleją i ogólnie źle się czuję. Pora położyć się spać i snić o lepszym świecie... Dobranoc :)
[1664] np: Lisa Loeb - The Way It Really Is
[1] samotny wilk
16 grudnia 2004 @ 19:52:51
Przeglądając stronę główną przeczytałem dziś taki tytuł wpisu. Może nie jest to zły pomysł...
[1664] np: Kiss - Rock Bottom - Live
[1] ♫♫♫...
16 grudnia 2004 @ 19:33:22
Usłyszałem wczoraj coś bardzo miłego, co ostatnio nieczęsto mi się zdarza. Dziewczyna kumpla stwierdziła, że mam bardzo przyjemny głos i powinienem pracować w radiu. Fajnie jest czasami usłyszeć jakiś komplement. Dzisiaj przyłapałem się na śpiewaniu w czasie golenia (3 Doors Down - Here Without You) i muszę przyznać, że wychodzi całkiem nieźle. :P Może rozpocznę karierę muzyczną... ;)
Hmmm... Już po wieczorynce. Najwyższa pora na jakiegoś
Dzikiego Zwierza z Puszczy i "Perfekcyjną niedoskonałość" Jacka Dukaja... :)
[1664] np: Kiss - Black Diamond
[1] spaaaaać
06 grudnia 2004 @ 15:14:43
Dlaczego jest tak, że kiedy nie potrzeba (na ogół zawsze) rodzina budzi mnie koło godziny 7, bez względu na to, na którą mam zajęcia? Kiedy raz położę się o 4 i potrzebuję się wcześnie obudzić, w domu panuje cisza. Wstałem o 10, szybko się ubrałem i nałożyłem na włosy piankę (po raz pierwszy w życiu chyba), co by złagodzić nieco skutki tajfunu, który najwyraźniej przeszedł w nocy przez moją głowę. Zamówiłem taksówkę i wydałem na nią ostatnie 20 zł. Po drodze zastanawiałem się jeszcze, czy aby na pewno spakowałem program - przyczynę mojej męki. Oczy cały dzień mi się zamykają. Nie mam już nawet siły pisać dalej tej notki, dlatego też w tym miejscu ją zakończę. Dobranoc wszystkim... :)
[1674] np: Toy Dolls - Drooling Banjos
[1] Co jest?
06 grudnia 2004 @ 03:57:18
Człowiek siada normalnie przed monitorem o godzinie 20 i zaczyna programować, a kiedy kończy okazuje się, że jest już 4 rano. Ehhh... :( Czyli dzisiaj się zbytnio nie wyśpię. Wyprodukowałem 605 linijek kodu. Tak to już jest jak robi się coś (na co miało się 2 tygodnie) w ostatniej chwili. Dobranoc, a raczej dzień dobry... :|
[1674] np: Stan Zvezda - Tak Naprawdę
[0] śnięta reklamy i komercji
01 grudnia 2004 @ 23:11:45
Mamy więc grudzień jak w mordę strzelił. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek o tej porze roku nie było śniegu. Jest pochmurno, chłodno, wietrznie i w ogóle jakoś tak nijako. Miasto za to niemal świeci. W każdym sklepie czeka już na potencjalnego klienta banda mikołajów, uzbrojonych po zęby w promocje i gratisy. 20-letni chłopak z doklejoną brodą, udający świętego i wciskający na siłę garść ulotek w żaden sposób nie pasuje do moich wyobrażeń bożonarodzeniowej atmosfery. Pełno ich jak psów. Człowiek boi się już lodówkę otworzyć... Hipermarkety starają się stworzyć rodzinny klimat, co przynajmniej w moim przypadku, ma skutek wręcz odwrotny. Rozumiem wykorzystywanie akcentów świątecznych w sklepach z zabawkami, księgarniach, zniosę nawet obuwniczy, ale żeby kurde w mięsnym wieszać w oknach bombki, łańcuchy i plakat z uśmiechniętymi świnkami ubranymi w czapki mikołaja, to już chyba lekka przesada... Dokąd to wszystko zmierza? W tym roku farsa ta zaczęła się w okolicach końca października. W przyszłym proponuję zacząć już w sierpniu. Dochody na pewno się potroją...
[1679] np: Anathema - Kingdom