mój status status:
Zalogowany jako:

[0] hue hue hue

27 kwietnia 2005 @ 08:53:12

Zabawy Photoshopem :D (Lila, odstaw śniadanie ;) ):

link1
link2
link3

[1] działeczka psia kość

25 kwietnia 2005 @ 21:19:22

Nie czuję rąk, za to czuję stopy, a twarz mam całą czarną. Co robiłem? Skopałem łopatą pół działki. 4 godziny roboty bez większej przerwy. Co mam w zamian? Opieprz za nie wycięcie korzeni z wiśni sąsiada (czy ja na OHP wyglądam?) oraz buteleczkę Rogacza, którego zaraz uwolnię. Nooo, może po prysznicu. ;) Zmęczyłem się porządnie i zamiast się wściekać i pyskować, jak to na chłopięcie w moim wieku przystało, uśmiechnąłem się tylko i machnąłem ręką.

[1] Danio z limetką - seria limitowana

25 kwietnia 2005 @ 18:20:14

Mniam!!! :) Muszę zakupić tego na zapas.

[1] zakochałem się

23 kwietnia 2005 @ 13:54:17

Jest piękny, wspaniały i jak mnie już szlag trafi z naprawą starego, będzie mój. ;>

[0] ROTFL :D

22 kwietnia 2005 @ 00:51:08

[1] kablem i pakietem

21 kwietnia 2005 @ 22:54:17

Od dłuższego czasu staram się - bezowocnie - zrobić sieć domową. Brzmi łatwo? Cieszę się. ;) Mam dwa komputery i switch. Serwer DHCP nie należy do mnie i każdy z komputerów dostaje zewnętrzne IP. Nie chcę stawiać na żadnym serwera DHCP, gdyż często pracuje tylko jeden. Nie chciałem kupować routera sprzętowego, ale przeglądając dzisiaj strony Komputronika znalazłem to cudo. My preciousssss!!! ;)

[1] komplement

19 kwietnia 2005 @ 21:45:04

Rodzicielka stwierdziła właśnie: "pokój wysprzątany, że mucha nie siada". Nie bardzo rozumiem to powiedzenie, ale to chyba komplement. ;) Teraz mogę z czystym sumieniem coś uwolnić. :)

[1] katolicy

19 kwietnia 2005 @ 19:20:58

Tak bardzo kochają kościół, że są w stanie dawać sobie nawzajem "centralnie w ryja" i jako weterani wyborów papieskich narzekać na ich dzisiejszy wynik. Słyszałem o Moherowych Beretach, ale to jest chyba jakaś nowość. Nowy papież będzie miał trudne zadanie, jeśli zamierza choćby dorównać swojemu Poprzednikowi.

[1] radiowym głosem wilka słów kilka

17 kwietnia 2005 @ 22:56:58

Zainstalowałem właśnie (ponownie) Skype'a i napisałem skrypt do zwalniania portu w razie, gdybym nagle potrzebował mojego Apacza. ;) W tygodniu zanabędę mikrofonik i mam nadzieję, że zmniejszę tymsamym koszty utrzymania telefonu komórkowego. Mamy niedzielę, 107 dzień roku. Pogoda fatalna, futrzak spamuje, a za kilka godzin obudzicie się ze świadomością, że jest poniedziałek i rozpoczyna się kolejny paskudny tydzień. ;) Przed nami Juli, Regen und Meer. Wracam do uwalniania i życzę dobrej nocy. ;)

[1] góry

17 kwietnia 2005 @ 19:55:01

Tak, czy siak w góry pojadę. Po umieszczeniu ogłoszenia na gadu zebrała się już niewielka grupka chętnych. Docelowo zabiorę ze sobą 5 osób (maksymalnie 6). Do końca maja wszyscy muszą być pewni (rezerwacje, szacowanie kosztów), gdyż siedząc w Stanach niewiele odkręcę. Góry, to najprawdopodobniej Karpaty. W związku z tym od jutra zaczynam się porządnie przygotowywać. Znowu godzinne biegi o 6 rano. Nienawidzę tego, ale jak mus to mus... ;)

[1] słodkie lenistwo

17 kwietnia 2005 @ 18:34:24

Butelka wspaniałego Rogacza, rocznik 2005, ciasto szefa podane na moim ulubionym zielonym talerzyku, wygodna, mięciutka kanapa, lekki wiaterek wpadający przez otwarte okno oraz cudowne dźwięki Floydów. Czy życie może być słodsze? :)

[1] plana mam normalnie, że hej...

17 kwietnia 2005 @ 14:17:19

Wczoraj okazało się, że ze Stanów wracam jednak 15. Rodzicielka chciała mnie nastraszyć (i myślała, że załatwiła powrót na sesję poprawkową). Pech chciał, że spojrzała linijkę niżej niż powinna i wrócę dokładnie na egzaminy komisyjne. Nie ruszyło mnie to za bardzo, ponieważ dobrze znam zdolności mojej mamy oraz zacząłem już naukę. Mniejsza o to. Egzaminy muszę zdać w terminie i basta. Jednak skoro wracam 15 września zostaje jeszcze trochę czasu na pewien planowany od dawna wyjazd - góry. Zastanawiam się, czy ktoś z Was nie miałby ochoty przejechać się ze mną. W małej grupie zawsze raźniej. Może wyszedłby z tego jakiś wypad joggerowy. :)

[0] zagwozdka

16 kwietnia 2005 @ 22:13:35

Włączyłem sobie pod Psi konsolę xml w celu ustawienia właściwości grup i zapomniałem jej po zakończeniu wyłączyć. Przejrzałem sobie co tam mi wypluła. Zauważyłem pewien numer, którego nigdy nie miałem na liście, a do numerów mam bardzo dobrą pamięć.

<presence from="447xx84@gg.chrome.pl/GG" to="wilczek@chrome.pl" />

Sprawdziłem roster i miałem rację. "Nie ma takiego numeru. Nie ma ta...". Do głowy przyszła mi kolejna myśl. Może miałem go kiedyś i nadal widnieje w .psi/profiles/default/config.xml. Tam również go nie znalazłem. Na psi trzymam najstarszy numer gg (mam 3 ;) ). Korzystałem z niego przy prowadzeniu kilku projektów i znalazł się w kilku miejscach w internecie. Czy to możliwe, że odbieram presence osoby, która ma mnie na liście, a której ja nigdy nie miałem? Poszukam dziś jeszcze w necie. Dziękuję za uwagę i zapraszam na koleny odcinek z serii Archiwum W. ;)

[1] kolorki

16 kwietnia 2005 @ 16:19:54

Odrobinę lepiej... ;)

[1] przygotowania do egzaminów

14 kwietnia 2005 @ 17:48:36

18 lipca wylatuję do USA, a że powrót rodzinka zaplanowała (bez uzgodnienia ze mną) na 25 września, nie mogę ani troszeczkę spieprzyć sesji składającej się z 6 egzaminów (analiza, algebra, równania różniczkowe, teoria obwodów [ustnie i pisemnie], matematyka dyskretna, programowanie strukturalne). Chcę, czy nie chcę, przygotowania muszę zacząć już teraz i modlić się, by to wystarczyło. XHEJN!!! :@

[1] blehhh!!!

11 kwietnia 2005 @ 18:06:53

Ma ktoś jakiś pomysł na lepszy (chyba każdy inny) dobór kolorów? ;) Nie mam dziś na to siły...

[1] ehhh

08 kwietnia 2005 @ 17:48:11

Imigrant z blog.pl - zioom@chrome.pl
Oby nie był to jeden z wielu. Wnerwia mnie takie epileptyczne podejście do klawisza Caps Lock, brak podstawowej wiedzy ortograficznej i inteligencja szyszki.

[1] znicze

07 kwietnia 2005 @ 22:09:58

Na całej długości ul. Jana Pawła II, koło mojego domu, na pasie zieleni stoją setki, może ponad tysiąc ludzi i zapalają znicze. Od 21 stałem wraz z nimi. Zapaliłem znicz, pomogłem ugasić mały pożar (ludzie szukali wody, a ja piasku) i postałem do 21:50. O 21:37 odbyła się modlitwa. Szkoda, że nie mam aparatu. Widok był niesamowity.

[1] Are Women Human?

03 kwietnia 2005 @ 20:10:05

Znalezione w fortunkach:
"In the year 584, in Lyon, France, 43 Catholic bishops and 20 men representing other bishops, after a lengthy debate, took a vote. The results were 32 yes, 31 no. Women were declared human by one vote."

Zmuszony jestem stwierdzić, iż kot meaka nie jest pingwinem ;)

[1] [']

02 kwietnia 2005 @ 23:52:49

serce rozrywa smutek

[1] nie...

01 kwietnia 2005 @ 19:53:17

Nie. Dzisiaj niczego nie uwolnię. Włączyłem wiadomości. Straciłem humor. Chyba się pomodlę. Może jeszcze pamiętam jak to się robi...

[0] ciężkie jest życie studenta

01 kwietnia 2005 @ 16:17:36

Z powodu coraz większych wydatków (konto pocztowe, shell, różnorakie serwisy), a teraz także serwer chrome.pl, zmuszony jestem wprowadzić opłaty za czytanie mojego joga. Kwota byłaby minimalna - w jakiejś formie mikropłatności lub naturze. Będzie istniała możliwość wykupienia rocznego abonamentu. Szczegóły wkrótce.

Za wszelkie utrudnienia przepraszam.
CMoKAskI i PaPaTkI ;)

[0] gotuj z wilkiem

01 kwietnia 2005 @ 15:34:04

Czy da się coś przygotować mając do dyspozycji:
- mrożoną marchewkę w kostkach
- ryż
- jajka
- duuużo przypraw
- majonez
- herbatę w torebkach?

Okazuje się, że się nie da. ;) Popijam sobie herbatkę... :P

Powered by Jogger. Copyright (c) 2002-2003 Justin Mecham oraz JabberPL Group.
Wszystkie prawa zastrzezone. Legalność; Informacje
Copyright © 2005-2007 wilku