
status:
Zalogowany jako:
[0] drogi pamiętniczku
31 grudnia 2005 @ 11:03:59
Mijający rok nie był rokiem udanym. Nie był rokiem miłym. Przeżyłem ogromną stratę, z którą cały czas nie potrafię sobie poradzić. Mijający rok zapamiętam do końca życia jako najsmutniejszy. Pomimo wszystkiego co przeszedłem zbliżający się 2006 nie zapowiada się dużo lepiej. Ojciec należy do porozumienia zielonogórskiego i jest kierownikiem jednej z przychodni w moim mieście. Rząd podnosi ciągle opłaty za prąd, wodę, wynajem lokali, a płaci lekarzom rodzinnym tyle samo - 5zł za pacjenta miesięcznie, za co muszą opłacić rachunki za przychodnię, zapłacić dla rejestratorek, pielęgniarek, stróża, informatyka, ochrony, itd. oraz utrzymać rodzinę. W tym roku NFZ podniosło składkę zdrowotną o 2,5 zł na pacjencie. Lekarze chcą więc z tego 1zł. Rozmowy z NFZ-em nie przyniosły żadnego rozwiązania. Prezes NFZ, który był wcześniej prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a z której "zrezygnował" ze względu na problemy z AJAXEM (trzeba było w ogóle hydraulika zatrudnić - stwierdzenie kumpla ;) ) nie był i nie jest w ogóle zainteresowany rozmowami na ten temat. Grozi się lekarzom wcieleniem do wojska i wrzucaniem kierowników przychodni do więzień. Nie wiem dlaczego, ale kojarzy mi się to z czasami komunizmu...
[1] biedna psina
25 grudnia 2005 @ 21:10:06
Sąsiedzi zostawili swojego bernardyna samego w domu. Nie ma ich już drugi dzień, a psina całe dnie i noce wyje. Żal mi jej. Tak nie można! :/
[1] stary wilk
20 grudnia 2005 @ 21:23:48
Staruszek ze mnie. Koniec z byciem nastolatkiem. Koniec z imprezami i koniec z wygłupami. Pora być poważnym. Tia... ;)
[1] ...
15 grudnia 2005 @ 21:51:14
Dzwonek do drzwi. Paczka od cioci ze Stanów. Wszystko dla mnie. Kilkuminutowa radość z prezentów świątecznych. Telefon. Krótka rozmowa z mamą chrzestną. Ciocia w szpitalu. Upadek z metalowych schodów. Złamanie wielu kości i biodra. Operacja. Smutek. :(
Mam dość. Dość. Dość!!!!! Dość!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[1] słownik na drzewie AVL
14 grudnia 2005 @ 07:55:35
[1] fortunka na dziś
13 grudnia 2005 @ 00:43:24
Globalna wioska ma to do siebie, że są w niej również wieśniacy.
Oklasky.
[1] uparty kierowca
10 grudnia 2005 @ 21:59:56
Od pewnego czasu samochód szarpał przy zmianie biegów, silnik głośniej pracował (aż kierownica drżała) i grzał się bardzo szybko. Zrzucałem to na styl mojej jazdy - szybka, dynamiczna, wysokoobrotowa, ciężka dla silnika i dalej go katowałem. Dzisiaj przypomniałem sobie, że może warto byłoby zajrzeć pod maskę. Oleju miarka nie wykrywała, płynu w chłodnicy była może łyżka stołowa, nie mówiąc już o płynie do spryskiwaczy. Tak więc doliczając gaz i benzynę wydałem dziś na samochód ponad 200 zł. Jupi! :/
[1] kawa
06 grudnia 2005 @ 21:29:12
Podobno pije dziwna kawę. Podobno słabiutką. Gdy tłumaczę, że jest z 2,5 lyzeczki nikt nie wierzy. Kiedy udowadniam, słyszę że kawa powinna mieć gorzki smak, wręcz paskudny, zabity kilkoma łyżeczkami cukru. Po co? Po co się katować? Picie kawy nie musi być związane z jakimś rytuałem natury masohistycznej. Wystarczy zalać pół kubka wodą, a drugie pół mlekiem. W taki sposób powstaje kawa zdatna do picia, po której człowiek nie zaczyna myśleć o wycięciu kubków smakowych.
Powered by
Jogger. Copyright (c) 2002-2003 Justin Mecham oraz JabberPL Group.
Wszystkie prawa zastrzezone.
Legalność;
InformacjeCopyright © 2005-2007 wilku